Jednak warto go przemycić w sałatkach czy w zupie ze względu na właściwości antybiotykowe. Rozgnieciony ząbek czosnku poprawi odporność twego dziecka, jednak nie podawaj go maluchowi zbyt często. Marchew - zawiera witaminę A karoten. Pietruszka - znajdziesz w niej witaminę C. Jak zachęcić dziecko do sięgania po warzywa i owoce? Jeśli chcesz, aby Twoje dziecko było zdrowe, silne i pełne energii – codziennie zaopatrz je w kolorowy parasol ochronny,czyli warzywa i owoce będące źródłem witamin, składników mineralnych i błonnika. Warzywa i owoce są jednym z podstawowych elementów prawidłowo zbilansowanej diety dziecka i nie da się ich niczym zastąpić. Z badań wynika, że jeżeli do diety dziecka jako pierwsze wprowadzi się warzywa, w późniejszym życiu będą one jadły więcej warzyw niż dzieci, które zaczynały rozszerzanie diety od owoców[2]. Pierwsze warzywa na początku rozszerzania diety. W okresie 1000 pierwszych dni życia u dziecka kształtują się nawyki żywieniowe. Czym są warzywa? Warzywa to rośliny uprawne, których części w stanie surowym lub po przetworzeniu wykorzystuje się jako pokarm. Częściami jadalnymi warzyw mogą być: korzenie (marchew, burak, pietruszka), łodygi i pędy (cebula, czosnek, kalarepa), liście (sałata, cykoria, szczypior), kwiatostany (brokuły, karczochy), nasiona (groszek), a w przypadku bakłażana, papryki, ogórka W 2-3. roku życia stopniowo zwiększaj stosunek warzyw do owoców w diecie dziecka. To znaczy: proponuj warzywa częściej niż owoce. Pamiętaj jednak o podziale odpowiedzialności - my proponujemy produkty, a dziecko decyduje ile ich zje i co wybierze z posiłku, który mu zaproponujesz. Cukier w diecie dziecka. Autor: Katarzyna Michniewska. Większość dzieci uwielbia wszystko co słodkie. Maluchy z dużą ochotą piją słodzone soki, jedzą słodkie kaszki, dżemy i deserki. Gdy dieta dziecka zostanie wzbogacona o cukier, dalsze wprowadzanie produktów może być trudno. Jeśli smyk zbyt wcześnie pozna słodki smak, może . Skażone mięso w polskich sklepach! Sanepid alarmuje Do Polski trafiło mięso skażone szkodliwą dla zdrowia substancją. Oto lista sklepów, w których można było je kupić. 22 sierpnia Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gdańsku wydała komunikat dotyczący drobiu skażonego fipronilem. Na oficjalnej stronie sanepidu opublikowano listę sklepów, do których trafiło skażone mięso. Lista sklepów ze skażonym mięsem Pod koniec lipca do Polski trafiło prawie 5 tysięcy brojlerów pochodzących z ferm drobiu, w których stosowano toksyczny, szkodliwy dla zdrowia fipronil. Mięso było w sprzedaży od 1 do 6 sierpnia 2017 roku. Lista sklepów opublikowana przez sanepid: Skażone fipronilem tuszki drobiowe, które zostały zakupione przez firmę "Star Drób" z Malborka, trafiły do tych sklepów: Józef Zaborski Zakład Uboju Żywca Sklep Mięsno-Wędliniarski, ul. Dworcowa 7, 82-100 Nowy Dwór Gdański Przedsiębiorstwo Handlowe "VABANK" Sp. z ul. Chopina 20, 82-300 Elbląg Przedsiębiorstwo Handlowe "VABANK" Sp. z ul. Broniewskiego , 82-300 Elbląg Słowik Anita Firma Handlowa SO-DRÓB 2, ul. Hanki Ordonówny 11A, 14-100 Ostróda PHU Paweł Zawiliński Sklep Nr 1,ul. Bursztynowa 21, 82-100 Nowy Dwór Gdański PHU "JOANNA" Joanna Kowalska, 83-135 Dąbrówka 1 Zakład Mięsny Kawscy Sp. j., Różnowo 7a, 14-240 Susz Przedsiębiorstwo Handlowe "JAGA" Kamil Kurs, ul. Ogrodowa 42J, 14-400 Pasłęk Firma Handlowo-Usługowa "ANGEL" Roman Gorecki, ul. Tadeusza Kościuszki 116, 83-200 Starogard Gdański Skażone fipronilem tuszki drobiowe, które zostały zakupione przez Hurtownię Drobiu "Olma " ze Starego Dzierzgonia trafiły do tych sklepów: Sklep Mięsny GRZES Grzegorz Jabłoński, ul. Kopernika 20a, 14-200 Iława Masarnia JABŁOŃSCY Sp. j., ul. Kard. St. Wyszyńskiego 16, 14-200 Iława Przedsiębiorstwo Transportowo-Handlowo-Usługowe Tomasz Okulski, ul. Traugutta 39, 82-440 Dzierzgoń Masarnictwo SINKO Sp. z ul. Traugutta 39, 82-440 Dzierzgoń Zobacz także: ... Żyję intensywnie – opieka nad trójką dzieci, prowadzenie firmy, pisanie bloga i jeszcze próba znalezienia czasu dla siebie. Pogodzenie tego wszystkiego to dla mnie duże wyzwanie, które podejmuję każdego dnia. Czasem muszę coś jednak odpuścić jak np. utrzymanie nieskazitelnej czystości w naszym domu. Jednak nie mogę pozwolić sobie na to, żeby moje dzieci jadły byle ile w tygodniu moja gromadka jada obiady poza domem i skupiam się przede wszystkim na wartościowych śniadaniach i kolacjach, o tyle w weekendy zawsze celebrujemy wspólne jedzenie obiadu. Staram się, żeby był on zbilansowany, zdrowy i smaczny, chociaż mój najmłodszy 2- letni syn niestety nie pała miłością do warzyw. On kocha makaron i mięsko. Znalazłam jednak na to sprytny sposób, dzięki wyjątkowemu produktowi, który właśnie pojawił się na sobie, że ktoś wpadł na pomysł i rozdrobnił warzywa z odrobiną wody, aby otrzymać ciasto. Następnie uformował z niego odpowiedni kształt i wysuszył. Tak powstał wyjątkowy produkt czyli Warzywio od Bonduelle. To absolutnie innowacyjne i zachwycające mnie – matkę podejście do warzyw. Bo oto mam 100% warzyw w formie ukochanego przez moje dzieci warzyw nigdy nie było tak sycące! U nas hitem jest Warzywio z cieciorki i kukurydzy w formie fusilli czyli świderków. Najchętniej jadamy je z sosem bolońskim, który jest smaczny i prosty w nasz prosty i szybki przepis na obiad – makaron z sosem bolognese:Składniki:– 400 g mielonego mięsa wołowego lub wołowo-wieprzowego – 1 puszka krojonych pomidorów pelati lub passaty pomidorowej – 1 łyżka koncentratu pomidorowego – 1 marchewka – 1 mała cebulka – 1 ząbek czosnku – oliwa z oliwek – przyprawy: sól, pieprz, oreganoPrzygotowanie:Cebulkę i czosnek siekamy, obraną marchewkę ścieramy na tarce. Następnie cebulę i marchewkę podsmażamy na rozgrzanej oliwie z oliwek, aż cebulka się zeszkli. Dodajemy posiekany czosnek i chwilę wszystko mieszamy, a następnie zmielone mięso. Mieszamy i doprawiamy według uznania. Kiedy mięso się zarumieni wlewamy pomidory i dodajemy koncentrat pomidorowy. Mieszamy i gotujemy kilka minut. I już!Sos wykładamy na nasze Warzywio i posypujemy startym żółtym serem. I gotowe!Warzywio występuje w 3 wariantach – cieciorka i kukurydza, soczewica koralowa i marchewka oraz zielony groszek i cukinia. Produkt ten daje więc nieograniczone możliwości – może być bazą posiłku, dodatkiem do zup czy zapiekanek. Jest idealne jako sposób na rozszerzanie diety zwłaszcza u młodszych dzieci, które nie są jeszcze przywiązane do klasycznego smaku sprawdzi się także dla nas – dorosłych jako podstawa zdrowej sałatki do zabrania ze sobą do pracy. Można je bardzo szybko przygotować (tylko 10 minut!), a do tego jest baaardzo sycące – ma wysoką zawartość białka i jest źródłem błonnika. Uwielbiam! Dużo ciekawych przepisów także z Warzywio znajdziecie zresztą na stronie Warzywne Inspiracje. Sprawdźcie koniecznie!Pamiętajmy, że według specjalistów ds. żywienia warzywa i owoce powinny stanowić podstawę naszej codziennej diety. To one są fundamentem i największą częścią piramidy żywienia – dostarczają nam niezbędnych substancji do prawidłowego funkcjonowania Wasze dzieci chętnie jedzą warzywa?Wpis powstał we współpracy z Bonduelle. Problem dzieci, które nie jedzą warzyw jest powszechnie znany. Istnieje wiele sposób na niejadka. Jak sobie poradzić z tym problemem? Oto odpowiedź. Data dodania: 2016-03-09 Wyświetleń: 783 Przedrukowań: 0 Głosy dodatnie: 0 Głosy ujemne: 0 KOMENTARZ Licencja: Copyright - zastrzeżona Jak podać warzywa, by spotkały się z uznaniem dziecka? Gołąbki z warzywami Zamiast mięsa mielonego możemy zrobić delikatne gołąbki z warzywami. Wystarczy zmielić groszek, cebulkę i ziemniaki i doprawić je, a następnie masę połączyć z ugotowanym ryżem. Zawijamy je w liście kapusty, po czym dusimy pod przykryciem w sosie pomidorowym. Komponowanie posiłków dla dziecka nie jest prostą sprawą, jednak w takiej odsłonie z pewnością się spodoba. Kotleciki z warzywami Warzywa można z łatwością przemycić w kotletach mielonych, pulpetach np. robiąc kotleciki z tartą marchwią i papryką. Pysznym rozwiązaniem są też kotleciki z selerem lub selerem naciowym. Warto wybierać mięso drobiowe – kurczaka lub indyka – delikatne mięso jest bardzo smaczne i z pewnością przypadnie dzieciom do gustu. Pizza z warzywami Które dziecko nie lubi pizzy? Odpowiedź na to pytanie jest oczywista. Możemy w prosty sposób przemycić warzywa do jedzenia – po prostu kładąc je na pizzy i chowając pod serem. Dziecko na pewno nie zaprotestuje. Risotto z warzywami Zrobienie pysznego risotto z sosem to kolejny trick na przemycenie warzyw. Wystarczy podsmażyć paprykę, pomidory, cebulkę, a na koniec zmiksować sos. Dodajemy do niego pierś z kurczaka i jest pyszny obiad. To samo można zrobić z sosami do makaronu, Zupy krem i sosy Dla dzieci, które nie lubią grudek w jedzeniu i wolą aksamitnie gładkie zupy idealną opcją będzie zupa krem. Robimy dowolną zupę lub sos do makaronu i miksujemy je na gładką masę. Dzięki temu dziecko nie widzi warzyw tylko pyszny posiłek i tym chętniej sięgnie po widelec lub łyżkę. Placki i pierożki Pierożki można nadziać ziemniakami, ale można też dodać inne rzeczy. Dziecko będzie zainteresowane ciastem w kolorze zielonym – możemy takie wykonać dodając szpinaku. Do środka z kolei włożymy farsz z serem, kurczakiem i pomidorami. Dodatki są dowolne. Można też przemycić odrobinę warzyw dodając je do ciasta naleśnikowego autor: Marta Czerwińska - studentka dziennikarstwa Licencja: Copyright - zastrzeżona Wypróbowałaś już wiele sposobów na to, by przemycić w diecie smyka zdrowe warzywa? Ale czy jesteś pewna, że to były naprawdę wszystkie patenty? Pomysłowość bardzo przydaje się w kuchni. Zwłaszcza mamom wybrednych przedszkolaków, które na widok marchewki czy szpinaku uciekają od stołu. Na szczęście jest wiele patentów na to, by przemycić w posiłku zdrowe warzywa lub po prostu sprawić, że dziecko się do nich przekona. Nawet maluch, który jest niejadkiem! Warto wziąć sprawę w swoje ręce, bo jak wykazały badania firmy Tymbark, blisko 15 proc. polskich dzieci w ogóle nie jada warzyw, a ponad 55 proc. – tylko jedno dziennie! Tymczasem zgodnie z prawidłową piramidą żywienia przedszkolaki powinny jeść kilka porcji jarzyn w ciągu dnia. Pora zatem rozpocząć domową grę w podchody, które obudzą w dziecku sympatię do warzyw. Baza pierwsza: dobra drużyna Jedzenie w pojedynkę gorzej smakuje. A z kolei wspólne, rodzinne biesiadowanie może się przedłużać w nieskończoność, jeśli będziecie czekać, aż szkrab schrupie ostatnią rzodkiewkę. Co innego, gdy na stole zaczną harcować myszki (z rzodkiewek), a na półmisku dumnie rozłoży się pan krokodyl (z ogórka). Zrobi się weselej. Przygotowanie ludzików czy małych kanapek nie zajmie dużo więcej czasu, a działa! Dobry patent: Jeśli smyk jest wybredny, zacznij od układania z jedzenia neutralnych obrazków, np. domków, kwiatków, samochodów. Maluchowi może być przykro, że ma pozbawić myszkę głowy, i będzie miał jeszcze jeden powód, żeby nie zjeść rzodkiewek, które przygotowałaś. Baza druga: gra w kolory Zielony i czerwony pobudzają apetyt. Dlatego dodawaj do potraw zieloną pietruszkę, pomidorki i marchewkę, a dania układaj na kolorowych talerzach. Może szkrab skusi się chociaż na odrobinę „przybrania”. Dzieci nie przepadają za bladymi warzywami. Kremowego kalafiora nie łącz z bladym sosem czy bladożółtą fasolką szparagową. Zmieszany z zielonym brokułem albo pomidorami będzie wyglądał atrakcyjniej. Dobry patent: Unikaj błękitnej i niebieskiej zastawy, ten kolor talerzy poleca się raczej tym, którzy chcą poskromić apetyt (np. osobom z nadwagą), a nie go obudzić. Baza trzecia: ukryta zagadka Nie poddawaj się, gdy smyk nie zje gotowanej marchewki. Odczekaj trochę i podaj mu ją w postaci tarty, surówki z jabłkiem albo w zupie. Zastanów się też, czy jest jakaś potrawa, którą twój smyk uwielbia i na 99 proc. zje z apetytem. Pierożki, naleśniki, a może kotleciki? Jeśli masz choć jednego kulinarnego „pewniaka”, dodawaj do niego różne warzywa. W końcu pierożki ze szpinakiem czy kotleciki z warzywną kieszonką będą wyglądały i smakowały znajomo. To uśpi czujność malucha. Dobry patent: A co zrobić, jeśli smyk ze wszystkich dań najbardziej lubi twarożek? Jak w nim ukryć włoszczyznę? W takiej sytuacji może pomóc podawanie dziecku potraw o podobnej konsystencji i kolorze twarożku. Wypróbuj np. pastę warzywną na bazie naturalnego serka. Baza czwarta: szpieg wśród nas Nowy pseudonim potrafi zdziałać cuda! Jeśli twoja pociecha nie lubi brokułów, nadaj im nową nazwę. Niech to będą drzewka siłaczy. A jajecznicę zamiast szczypiorkiem posypcie „konfetti”. Grupa psychologów z Uniwersytetu Cornella przebadała 186 czterolatków. Odkryli, że dzieci o wiele chętniej jadły „niezwykłe” jarzyny. Co ciekawe, efekt utrzymywał się jeszcze w kolejnych dniach, kiedy już wszyscy nazywali marchewkę „po imieniu”. Nie mów też o warzywach ogólnie, wymieniaj je z nazwy: seler, cukinia, pomidor. W ten sposób, jeśli malcowi nie zasmakuje konkretny gatunek, nie będzie grymasił, jeśli podasz mu inny. Dobry patent: Wciągnij dziecko w wymyślanie wspólnej bajki o Pomidorze Wędrowniku albo o Kosmicznych Statkach z Planety Patisonów. Jak zachęcić dziecko do jedzenia warzyw? 25 sprawdzonych sposobów Twoje dziecko nie lubi warzyw? Pluje marchewką? Ucieka na widok papryki? Uważa, że surówka, to coś, co jada się za karę? Są na to sposoby. Doświadczone mamy je znają! 1. Zacznij podawać warzywa jak najwcześniej Już od 6, 7 miesiąca życia. Wprowadzaj warzywa jedno po drugim, najlepiej wtedy gdy malec jest w formie (wyspany i w dobrym humorze). Nie ograniczaj się do marchewki, pietruszki i ziemniaków. Podawaj smykowi także dynię, pora, pomidory, brokuły, szpinak, zielony groszek, bakłażany, cukinię itd. Korzystaj z warzyw świeżych i mrożonych, nie bój się słoiczków. Nie zwlekaj z wprowadzaniem warzyw zbyt długo, by do maksimum wykorzystać ciekawość malca i jego otwartość na nowe smaki. EWA: Przekonałam się, że im później poda się jakieś warzywo, tym trudniej malca oswoić z jego smakiem. Paweł bez problemów zjada wszystko, co poznał w 1 i 2 roku życia. Przeoczyłam buraczki i teraz mój synek nie chce ich tknąć. 2. Nie rozdrabniaj warzyw dłużej niż trzeba To jasne, że sześciomiesięczne niemowlę musi jeść zmiksowane potrawy, ale podawanie papek starszemu smykowi nie ma sensu. JUSTYNA: Gdy tylko Kasia nauczyła się gryźć, dawałam jej do łapki ugotowane i ostudzone kawałki marchewki. Jadła aż miło! 3. Pozwalaj dziecku na podkradanie warzyw z własnego talerza, ale... ...uważaj, co na nim kładziesz. ANKA: Antoś chciał próbować wszystkiego, co jedliśmy. Dlatego zamiast papryki marynowanej i grzybków w occie (uwielbiammmm!) zaczęłam kłaść jadać warzywa gotowane i surówki. Przeczytaj także: Grzyby nie są dla dzieci! 4. Uważaj na nieuczciwą konkurencję Nie dosładzaj kaszek i herbatek, bo przyzwyczajony do słodkiego smaku malec nie będzie miał ochoty na warzywa. Gdy podrośnie, nie pozwalaj mu opychać się słodyczami. Uważaj też na słodzone serki i soczki. JOANNA: Uważam na cukier, bo takiej konkurencji żaden kalafior czy brokuł nie wytrzyma! Przyzwyczaiłam chłopców do picia wody i soków warzywnych (np. z... Gdy nie znosi jarzyn Na szczęście nie ma malca, który nie lubi wszystkich jarzyn bez wyjątku. Większość dzieci nie lubi zielonych warzyw, niektóre źle reagują na określone smaki. Na szczęście nie ma malca, który nie lubi wszystkich jarzyn bez wyjątku. Oto nasze sprytne sposoby na przemycenie warzyw: – Wygraj kolorem. Maluch, który nie tknie sałaty czy groszku, może z apetytem zjeść buraczki, kukurydzę lub czerwoną paprykę. – Rób małe przekąski. Gdy maluch zajęty jest np. oglądaniem czy słuchaniem bajki, podsuwaj mu pokrojoną w słupki kalarepkę, paprykę, kawałki ogórka lub karotki. To zdrowsze niż chipsy czy cukierki. – Nie rozgotowuj. Jeśli Twoja pociecha nie lubi surowych warzyw, krótko gotuj je na parze (tak, by pozostały kruche). Możesz je dodawać do innych potraw, np. ryżu czy makaronu polanych sosem serowym. – Sprytnie ukryj. Czasami wystarczy zmiksować warzywa, by uniknąć protestów niejadka. Ziemniaki z mlekiem i masłem smakują zupełnie inaczej niż potłuczone i polane tłuszczem. Dziecko chętniej też zje włoszczyznę w zupie-kremie z dodatkiem kukurydzy niż w tradycyjnym rosole. Ze zmielonej i przyprawionej fasoli czy groszku zielonego możesz np. zrobić nadzienie pierożków. Ewa Sawicka Konsultacja: dr n. med. daniel Witkowski, pediatra II stopnia, Centrum Zdrowia Dziecka Fotolia Nie je warzyw? Sprawdź, jakich składników odżywczych brakuje niejadkom Naukowcy odkryli, jakich składników odżywczych brakuje w diecie niejadków. Sprawdź, co zrobić, jeśli twoje dziecko nie zjada rekomendowanych 5 porcji warzyw i owoców dziennie. Dzieci powinny zjadać codziennie 5 porcji warzyw i owoców . Co jednak zrobić, jeśli dziecko odmawia jedzenia warzyw i owoców? Jeśli to dotyczy twojego dziecka, wiesz, jak stresujące są pory posiłków i jakiego wysiłku wymaga od rodzica przekonanie dziecka do zjedzenia marchewki czy brokułów... A teraz mamy na dodatek doniesienia ze świata nauki, które mogą zestresować nas jeszcze bardziej: naukowcy z Anglii przeprowadzili badanie wśród 7 tys. dzieci w wieku od 2-7 lat i odkryli, że niejadkom brakuje niektórych cennych składników odżywczych . Jakich i jak temu zaradzić? Sprawdź. Jakich składników odżywczych brakuje niejadkom? Wybrzydzanie przy jedzeniu i odmowa jedzenia warzyw to rzeczywistość wielu naszych domów. W pewnym momencie cieszymy się, kiedy nasze dziecko zje cokolwiek, nieważne, czy będzie to warzywo czy sucha bułka... Brzmi znajomo? Niestety. Pocieszające jest to, że naukowcy z Bristolu twierdzą, że niejadki w sumie spożywają wystarczająco dużo kalorii. Gorzej, że zjadają mniej warzyw i owoców od dzieci, które nie grymaszą przy jedzeniu. A to niestety przekłada się na odpowiednią podaż składników odżywczych. W diecie niejadków brakuje: beta-karotenu – znajduje się w marchewce, pietruszce, papryce i morelach, odpowiada za zdrową skórę, kości i dobry wzrok, wspomaga układ odpornościowy; żelaza – znajduje się w fasoli, pietruszce, brokułach. Niedobory żelaza prowadzą do anemii; cynku – znajduje się w w sezamie, czosnku, arbuzach, migdałach i szpinaku, działa korzystnie na układ odpornościowy dziecka, dostarcza organizmowi energii, sprzyja zdrowemu rozwojowi kości. Uważa się, że jego niedobór w organizmie może obniżać apetyt (!). Naukowcy odkryli także, że w diecie niejadków jest zbyt dużo cukru , bo spożywają go więcej niż dzieci niegrymaszące w jedzeniu i w słodkich napojach. Co... Jak pobrać i aktywować bon turystyczny: instrukcja rejestracji na PUE ZUS (krok po kroku) Ukraińskie imiona: męskie i żeńskie + tłumaczenie imion ukraińskich Mądre i piękne cytaty na urodziny –​ 22 sentencje urodzinowe Ile wypada dać na chrzciny w 2022 roku? – kwoty dla rodziny, chrzestnych i gości Gdzie nad morze z dzieckiem? TOP 10 sprawdzonych miejsc dla rodzin z maluchami Ospa u dziecka a wychodzenie na dwór: jak długo będziecie w domu? Czy podczas ospy można wychodzić? 5 dni opieki na dziecko – wszystko, co trzeba wiedzieć o nowym urlopie PESEL po 2000 - zasady jego ustalania Najczęściej nadawane hiszpańskie imiona - ich znaczenie oraz polskie odpowiedniki Gdzie można wykorzystać bon turystyczny – lista podmiotów + zmiany przepisów Urlop ojcowski 2022: ile dni, ile płatny, wniosek, dokumenty Przedmioty w 4 klasie – czego będzie uczyć się dziecko? 300 plus 2022 – dla kogo, kiedy składać wniosek? Co na komary dla niemowląt: co wolno stosować, czego unikać? Urwany kleszcz: czy usuwać główkę kleszcza, gdy dojdzie do jej oderwania? Bon turystyczny – atrakcje dla dzieci, za które można płacić bonem 300 plus dla zerówki w 2022 roku – czy Dobry Start obejmuje sześciolatki? Jak wygląda rekrutacja do liceum 2022/2023? Jak dostać się do dobrego liceum? 04 wrz 2012 11:30 3 Porady Wiele z nas ma ten sam problem - nasze dzieci nie lubią warzyw i po prostu ich nie jedzą. Ja też miałam to samo, ale do czasu. ocena: 4/5 głosów: 3 Dodaj do ulubionych Wybierz listę: Mój sposób na to aby synek jadł warzywa jest prosty. Do słodkich wypieków lub kotletów mielonych albo ziemniaków dodaję warzywa (oczywiście tak by synek nie widział). I kończy się to pełnym sukcesem. I tak np. do babeczek dodaję buraki, marchewkę czy cukinię. Do kotletów mielonych mięsnych lub rybnych także daje zmielone warzywa. Ziemniaki ubijam z gotowanym kalafiorem. W zupie pomidorowej wszystkie warzywa są zmiksowane, więc dziecko ich też nie widzi a zjada. Do kopytek daję rzeżuchę albo cukinię. Jest wiele możliwości na to aby nasze pociechy zjadły warzywa. A my odnosimy pełny sukces bez ciągłego upominania dziecka aby je zjadło. To takie nasze maleńkie oszustwo, ale skuteczne.

jak przemycić warzywa w diecie dziecka